
Nie pozwólcie, by cła zniszczyły waszą dostawę lamp UV-C
Wysyłanie lamp UV-C za granicę nie jest tak proste, jak po prostu włożenie ich do pudełka i modlitwa o udane przesyłanie. Jeśli chcecie wysłać takie urządzenia do Stanów Zjednoczonych lub Unii Europejskiej, pracownicy celnych będą uważnie sprawdzać etykiety. Szukają informacji o certyfikatach bezpieczeństwa oraz dowodów na to, że nie kradniecie czyjejś własności intelektualnej. Jeśli Wasz dostawca używa tylko zwykłych, tanich lamp, to ryzykujecie. Może dojść do konfiskaty całej dostawy, a co gorsza – możecie mieć problemy prawne.
Problemy z „taniymi” lampami
Większość tanich lamp opiera się na prostym mechanizmie z użyciem rtęci. Problem polega na tym, że takie lampy często nie przechodzą testów emisji ozonu lub mają wycieki. To niebezpieczne i skomplikowane.
My postępujemy inaczej. Korzystamy z własnych rozwiązań, takich jak specjalne uszczelniacze z kwarcu oraz odpowiednio skonstruowane elektrody. To nie są drobne zmiany – to opracowane przez nas metody, które zapewniają stabilność lampy i jej dłuższą żywotność. Gdy dostarczamy wam lampę objętą patentem, dajemy wam efektywny „sztyft prawny”. Możecie spać spokojnie, wiedząc, że produkt spełnia wymogi bezpieczeństwa obowiązujące na rynku, na którym go sprzedajecie.
Co więcej niż znak CE
Znak CE to początek, ale to za mało. Potrzebujecie solidnych dowodów na to, jak lampa radzi sobie z ciepłem i prądami awaryjnymi. Wiele problemów powstaje właśnie w miejscu, gdzie pin lampy łączy się z balastem. Kiepskie połączenia powodują arkanie – co w praktyce oznacza, że lampa się niszczy. My używamy materiałów, które utrzymują niski opór elektryczny, nawet po 2000 godzinach pracy. Dzięki temu lampa pozostaje niezawodna.
Prawdziwy koszt „oszczędzania pieniędzy”
Bądźmy szczerzy: lampy objęte patentem kosztują więcej na początku. Ale pomyślcie o tym – lampa taniego producenta, która może spowodować problemy prawne przy przeładunku, będzie kosztować was dużo więcej niż kilka dolarów za sztukę. Może nawet kosztować was całą dostawę. Może nawet kosztować was licencję na eksport.
My zajmujemy się wszystkimi technicznymi formalnościami, a wy możecie skupić się na instalacji.